Pierwsze bombki
Witajcie,
Za oknami już widać pierwszy śnieg, święta coraz bliżej więc czas pomyśleć o świątecznych dekoracjach. Pierwsze w ręce wpadły mi plastikowe bombeczki, które pomalowałam farbą akrylową i ozdobiłam pięknymi serwetkami. Dodałam trochę brokatu i lakieru, bo czym były by święta bez błyszczących bombek? Nie mogło również zabraknąć czerwonych wstążeczek z ozdobnymi podwójnymi kokardkami.
Wydaje mi się, że jak na pierwszy raz poszło mi całkiem nieźle, a co Wy o nich sądzicie?
Poniżej efekt mojej pracy, zachęcam do oglądania zdjęć
↓↓↓
Oto pierwsza z pierwszych bombeczek! Z jednej strony bożonarodzeniowy wianek, z drugiej tradycyjna choinka. Żeby zapełnić wolne miejsce dodałam odrobinę dodatków, m.in. w postaci naklejonej skarpety, misia oraz pięknie mieniących się złotych gwiazdeczek.
Kolejna bombka jest już trochę bardziej przemyślana, zanim zaczęłam naklejać sprawdziłam kilka opcji - ciężko było się zdecydować, ale bez obaw wszystkie wizje zrealizuje w swoim czasie. Z jednej strony piękny renifer, a z drugiej mój pierwszy transfer! Byłam pewna obaw co z tego wyjdzie, ale efekt mnie jak najbardziej zadowolił. Dwie części bombki oddzielone są śliczną świąteczną gałązką.
Pozdrawiam, Wisienka






Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie rzeczy :)
OdpowiedzUsuń